Powiedzcie mi dziewczyny, gdzie ta zima? Patrze patrze a nigdzie jej nie ma :( Pogoda za oknem iście wiosenna, a ja chce kilogramy śniegu. A niech mi pruszy nawet do wiosny!
Dziś przybywam do Was z listą moich ulubieńców, będzie tak jak lubię treściwie. Myślę, że jest to istny miszmasz i absolutnie każda może znaleźć wśród nich coś wartego uwagi.

Odżywka do włosów marki Himalaya. Na dzień dzisiejszy jest to mój ideał. Jasne, że na niej nie kończę swoich włosowych poszukiwań. Jednak zawsze muszę ją mieć, powiedzmy 'w pogotowiu'. Idealnie wygładza i ujarzmia niesforne włosy, odżywia i nawilża. A wszystkim tym cechom akompaniuje przyjemny skład i niska cena (15 zł). Niestety ciężko ją dostać. Znajdziecie ją na pewno na DOZ . Pisałam o niej TU
Olej Sesa. Teraz czas na olejek. Jest to produkt bez, którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów. I ten właśnie wywołał na moich kłaczkach efekt WOW. Były dobrze nawilżone, odżywione. Włosy stawały się tak zwaną taflą, ich błysk był świetny. Po około pół roku zauważyłam też zmniejszone wypadanie. Jest to produkt, który wymaga od nas systematyczności, ale później pięknie się nam odwdzięcza.

Odżywka Equilibra. Te kosmetyki w tempie ekspresowym podbiły blogosferę jak i moje serce. Kolejna warta uwagi odżywka. Włosy są po niej mega sypkie, dosłownie przespują się nam przez palce. Dodatkowo świetnie nawilża, dzięki zawartości aloesu.
Maseczka Dermaglin. Słowo daję, przenigdy nie pomyślałabym, że nadam saszetce miano ulubieńca roku. Jednak ta tutaj w pełni zasługuje na to miano. Świetnie oczyszcza twarz, nie zapycha. Pomaga w walce z niedoskonałościami. Nie są jej straszne zaskórniki i inni nieprzyjaciele, dzięki jej stosowaniu ich ilość zmniejsza się. Zostawia naszą cerę matową na długie godziny.
Żel złuszczający Frutique. Coś cudownego, absolutny hit. Nic tak pięknie nie oczyszczało mojej twarzy. Jest to alternatywa dla peelingów. Złuszcza martwy naskórek, po jego użyciu twarz jest miękka, oczyszczona i generalnie wygląda jak nowa. Do używani na sucho. Zawiera kwasy, myślę, że przy dłuższym użyciu wykaże też inne działania dobroczynne dla naszej cery. Jestem całym sercem na TAK!
Woda toaletowa Star Nature. Kto nie chciałby, aby słodycze nie tuczyły... Nie znam osoby, która odpowie przecząco na te pytanie. Naprzeciw wychodzi wtedy ta mgiełka (tak, to najlepsze określenie tego produktu). Do wyboru w około 10 przesłodkich wariantach zapachowych (tuti-fruti, szarlotka, truskwaki z bitą śmietaną, szarlotka, wata cukrowa). Zapach trzyma się całkiem nieźle. Cena 15 zł, dostępne w każdym Hebe. Można się rozpłynąć w tych słodkościach, nie da się przejść obojętnie koło nich!
Paletka cieni Smashbox. Pisałam o niej TU . Zakup w stu procentach trafiony! Cienie cudownie rozświetlają, idealnie się blendują a ich trwałość też powala. Można z nimi stworzyć idealny makijaż dzienny jak i wieczorowy. Matowe i perłowe, cudo.
Jak widzicie brakuje kosmetyków w paru kategoriach, ale niestety nic nie zachwyciło mnie na tyle by zyskać miano hitu, przewinęło się dużo godnych polecenia i całkiem dobrych. Jednak w tym zestawieniu chciałam zebrać te najlepsze i niezastąpione.
Ściskam :*
zaciekawiłaś mnie tą mgiełką zapachową, muszę zobaczyć bliżej w Hebe :)
OdpowiedzUsuńMam tę aloesową odżywkę, ale jeszcze nie używałam i ciekawe czy zostanie moim ulubieńcem ;p
OdpowiedzUsuńŻadnego z tych produktów niestety nie miałam, a szkoda, bo jeśli to hity to na pewno są bardzo dobre.
OdpowiedzUsuńEquilibra miałam szampon i maskę tej aloesowej nie miałam ale z chęcią się z nią zapoznam przy najbliższej okazji :)
OdpowiedzUsuńnie tylko Ty wyczekujesz na ten pierwszy śnieg,chyba prawie każdy chce żeby on się już pojawił :)
OdpowiedzUsuńa odnosnie tej odzywki,dobra ona jest?
pozdrawiam ;*
sisterrforever.blogspot.com
Jak to mozliwe ze zadnego nie znam :/
OdpowiedzUsuńniestety nie znam Twoich ulubieńców :(
OdpowiedzUsuńzima będzie w kwietniu... na wielkanoc
OdpowiedzUsuńJeśli ryją krety, to zimy nie będzie a z tego co wiem to działają w najlepsze ;p
OdpowiedzUsuńMaska mnie zainteresowała
Oby tylko nie przeraźliwa to może być ta zima, bo mi się obecna pogoda znudziła :P
OdpowiedzUsuńSesa- moje marzonko na ten rok :) Produkty Equilibra lubię- mam z tej serii szampon i maskę, a najbardziej zaciekawiłaś mnie tym żelem złuszczającym Frutique.
A co do posta mojego, to nie zamierzamy się na razie rozmnażać, hihi :D nie o te plany chodzi :P :*
Pierwszą odżywkę kupię jak tylko spotkam stacjonarnie :)
OdpowiedzUsuńwąchałam wszystkie rodzaje tych mgiełek ;) fajne słodkie zapachy :) dostępne są też w E.Leclercu :)
OdpowiedzUsuńJa też czekam na śnieg :))
A mnie ciekawi maseczka i zel zluszczajacy. Maseczek nigdy nie uzywalam, a o zluszczajacym cudzie nigdy nie slyszalam
OdpowiedzUsuńPG
Te cienie ze SMASX BOX mają śliczne kolory :)
OdpowiedzUsuńOleju Sesa muszę spróbować, bo nie znam (używam arganowego). A cienie Smashbox śliczne.
OdpowiedzUsuńte cienie mnie ciekawią, bardzo ładne kolory :)
OdpowiedzUsuńchętnie wypróbowałabym tę odżywkę z Himalaya, ale nigdzie jej nie widziałam...
A ja nic z tych produktów nie poznałam a szkoda. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńzima przyjdzie na Wielkanoc zapewne :D
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to możliwe, ale do tej pory nie miałam okazji wypróbować żadnego z Twoich ulubieńców!
OdpowiedzUsuńA niektóre są warte uwagi z tego co czytam ;)
Przyznam szczerze, że do tej pory nie miałam jeszcze okazji, żeby wypróbować żadnego z Twoich ulubieńców!
OdpowiedzUsuńA z tego co mówisz, to są one warte uwagi :)
Użyłam dzisiaj 1 próbkę tego żelu złuszczającego Frutique i masakra, nie mogłam tego w ogóle zmyć z twarzy wszystko się zgluciło, ze 20 min to zmywałam...
OdpowiedzUsuńJa użyłam dziś tego żelu złuszczającego 1 próbkę i masakra, zmywałam to ze 20min i pozbyć się tego z twarzy nie mogłam, wszystko się zgluciło...
OdpowiedzUsuńNo widzisz, a mi się tak spodobał, że zamówiłam pełnowymiarowy produkt i to był starzał w 10 :) działa świetnie, a ze zmywaniem nie mam problemu
UsuńŚniegu nie ma mamy wiosnę :3 Kosmetyki z Equilibry są ogólnie super,też miałam tą wodę toaletową tylko,że ciasteczkową ale u mnie się średnio spisała.
OdpowiedzUsuńten olej do włosów muszę wypróbować:)
OdpowiedzUsuńNajlepszy nie zawiedziesz się :)
Usuńkuszący ten olejek :)
OdpowiedzUsuńod Himalaya miałam już sporo rzeczy, ale odżywki jeszcze nie. Czuję się zachęcona, więc to się na pewno zmieni:) a co do tych zapachów to mam na oku zapach arbuzów:P uwielbiam arbuzy:p
OdpowiedzUsuńBardzo zainteresowała mnie odżywka Himalaya i paletka cieni...
OdpowiedzUsuńKosmetyki Equilibra ostatnio też mnie chwyciły :))
OdpowiedzUsuńPaletka i woda toaletowa.. ajajaj i się rozmarzyłam :D
OdpowiedzUsuńczy żel złuszczający jest dostępny w drogeriach? i w jakiej jest cenie? :)
OdpowiedzUsuńta wode toaletowa tez bardzo lubie :)
OdpowiedzUsuńOdżywka Equilibra - to i również moja ulubiona odżywka! Jest świetnia, faktycznie fajnie nawilża włosy!
OdpowiedzUsuń