Odpowiadam na tagi, zapraszam do zabawy :)

Cześć kochane!


Dziś mam dla Was odpowiedzi na tag Liebster award, które otrzymałam od 3 wspaniałych dziewczyn Tunki , Nanusi , Recenzjatorki . Jest to dla mnie niezwykle miłe wyróżnienie, cieszę się, że chcecie wiedzieć o mnie ciut więcej. To zaczynamy...

Zaczynamy od Tunki:

1. Ulubiony podkład? 

Nie mam takiego, lubię testować nowości, jednak ideału niestety jeszcze nie znalazłam. Mogę zdradzić, że przepadam i często wracam do True Match z Loreala i Healthy Mix z Bourjis.

2. Krótkie włosy czy długie? 

Długie, bezapelacyjnie. Obecnie mam krótkie po pewnych ekscvesach fryzjerskich, ale dzielnie zapuszczam.

3. Ulubiona polska firma kosmetyczna? 

Nie gustuje w polskich firmach, poprostu nie mam czasu na wyszukiwanie ich, ale niektóre produkty Joanny lubię bardzo. 

4. Czy lubisz testować nowe kosmetyki czy wolisz stare wypróbowane? 

Mam parę ukochanych i wypróbowanych, do których wracam. Jednak wcale nie wyklucza to testowania nowych :)

 5. Ulubiona farba do włosów? 

Wydaje mi się, że nie powinno się mieć tej ulubionej, bo za bardzo niszczą włosy i lepiej się z nimi nie zaprzyjaźniać. A pomijąc ten fakt lubię Casting Loreala i Innoa, również tej firmy.


6. Podkład czy BB krem? 


Nie znoszę wynalazków BB, CC etc. Zdecydowanie podkład.


7. Ulubiony blog? 


Nie będe orginalna, ale Anwen. Lubie też BlondHairCare i Idalię.


8. Filmy czy seriale? 


Filmy.

9. Prysznic czy wanna? 

Wanna, ale obecnie mam na stanie tylko prysznic, ku mojej rozpaczy.

10.Jedna droga rzecz czy kilka tańszych? 

Oj tak z marszu nie odpowiem, zależy jakie miały by to być kosmetyki. Lubię testować kosmetyki z niższych półek. Wśród nich można znaleźć perełki, które jakością i działaniem spokojnie dorównają tym parę razy droższym. 

11. Usta nude czy w kolorze? 

Na odzień raczej nude, ale są sytuacje, w których wolę kolor. 



Teraz czas na tag od Nanusi: 

1. Jaki jest Twój największy sukces życiowy? 

Dla każdego z nas sukces to co innego, tak mi się przynajmniej wydaje. Może być to rzecz materialna lub mentalna. W chwili obecnej swoim największym sukcesem mogę określić fakt, że mimo niesprzyjającym wydarzeniom losowym, ogólnie rzecz mówiąc pod wpływem codzienności staram się nie zmieniać. Nie zmieniam swoich poglądów pod wpływem innych, dążę do realizacji marzeń i postawionych sobie celów. Idę swoją drogą nie patrząc co myślą o tym inni.

2. Co jest Twoją pasją? 

Muzyka, myślę, że tu nie trzeba dodawać nic więcej.

3. Wolisz piłkarzy czy siatkarzy?

Uwaga! Wyjdę, w tym momencie na dziwaka, ale nie znoszę wysportowanej sylwetki u faceta. Ważne żeby był zadbany, ale nie do przesady umięśniony. Więc odpowiedź jest prosta, za żadnymi nie przepadam.


4. Jaki jest Twój ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu? 

Jest ich wiele. Najczęściej śpiewam, bazgram własne teksty na kartkach, uciekam przed rzeczywistością w blogosferę, spędzam czas z moim chłopakiem, wszystko jedno jak, ważne, że z nim, ewentualnie patrzę w sufit myśląc o życiu.

5. Jaki kosmetyk (JEDEN!) zabrałabyś na bezludną wyspę? 

Ipod (w ten sprytny sposób uciekam od odpowiedzi) 

6. Gdzie najczęściej malujesz paznokcie?

Wszędzie, czasem nawet w autobusie lub podczas jazdy samochodem.

7. Jak wyobrażasz sobie swoje wymarzone wakacje? 

Mała opuszczona chatka nad jeziorem. Cisza, spokój.

8. Trudniej by Ci było żyć bez bloga czy facebooka? 

Bloga 

9. Co w życiu daje Ci najwięcej szczęścia? 

Radość, którą mogę dawać innym.

10. Uprawiasz jakiś sport? 

A leżing może być? 

11. Co myślisz o takiej formie Liebster Blog Award? 

Jest w porządku. 


Uff i ostatni tag, od Recenzjatorki: 

1. Jaki wymarzony prezent chciałabyś dostać?

Nie mam obecnie ciśnienia na żadne prezenty materialne, najpiękniejszym i wymarzonym prezentem jest zainteresowanie i miłość osoby, którą darzymy uczuciem.O ta piosenka dobrze oddaje moje myśli,



2. Co lubisz robić w jesienne wieczory? 

Przy korzennych yankee candle myślę o przeszłości i przyłości, nie pogardzę też dobrą muzyką i bloggerem u boku.   

3. Gdzie wybrałbyś sie na idealną randkę? 

Nie mam takiego miejsca, jednak myślę, że idealna randka, to taka, gdzie druga połówka robi dla nas coś magicznego i intymnego, coś co lubimy najbardziej. A z takich bardziej codziennych, kawa w klimatycznej kawiarni, lub spacer w śniegu/ blasku księżyca.   

4. Jaki jest Twój ulubiony bohater książkowy?

Uwielbiam Noah z Pamiętnika Nicholasa Sparksa. czytałam wiele książek, może bardziej ambitnych. Jednak jego postać przemawia do mnie najbardziej, więź, która łączy go z żoną jest piękna i magiczna. Podziwiam jego determinację, że mimo podeszłego wieku cały czas walczy o żonę, którą zabiera mu alzhaimer, całe życie o nią walczy. Nie chce by o nim zapomniała, codziennie z namaszczeniem opowiada jej historię ich miłości, by choć na chwilę przypomniała sobie, kim jest i co pięknego ich połączyło.

5. Na co wydałabyś milion złotych? 

Na pewno i tu nie mam żadnych wątpliwości, sporą część tej kwoty przeznaczyłabym na schroniska dla zwierząt i inne tego typu instytucje. Za resztę spełniłabym marzenia swoje, ale też rodziny i przyjaciół. 

6. Jaki swój dotychczasowy zakup uważasz za najlepszy?

Conversy i Emu, jeśli o nie zadbamy mogą nam starczyć na parą lat i skutecznie chronić przed zimą. W sumie mając te dwa rodzaje obuwia żadnych innych nie potrzebuje. 

7. Jakiej piosenki ostatnio słuchałeś? 

U raise me up, właśnie leci z głośnika... 

8. Jaki dzień swojego życia uważasz za najpiękniejszy? 

Myślę, że nie jest to sprawa do wywlekania na blogu. A na jeden, który będzie dla mnie bardzo ważny wciąż czekam. ( jeśli dla kogoś ta odpowiedź jest bardzo enigmatyczna i jest ciekawy chętnie odpowiem w wiadomości prywatnej ) 

9. Jaki jest Twój ulubiony zapach? 

Nie mam takiego, łącze zapachy ze wspomnieniami i i marzeniami, lubię ich naprawdę bardzo wiele. A w szczególności te ciepłe i korzenne. 

10. Jaka jest twoja ulubiona potrawa? 

Makaron w każdej postaci. 

11. Z czym kojarzą Ci się święta Bożego Narodzenia? 

Magiczny czas, który spędzamy w gronie najbliższych. 



Udało mi się odpowiedzieć na wszystkie trzy tagi, mam nadzieję, że kogoś zainteresują moje odpowiedzi i przebrnie przez moje wypociny, choć zdaje sobie sprawę, że nie są to odpowiedzi streotypowe. 

Teraz czas na mnie, do zabawy zaparszam: 

Daquerre 
Arcy Joko 
Szarona 
Magic Lovv 
Moodhomme 
Ewę 
Moń 

A teraz pytania dla Was? 

1. Co Was skłoniło do założenia bloga? 
2. Ulubiona książka? 
3. Najpiękniejszy dzień w Waszym życiu? 
4. Czy jeśli miałabyś taką możliwość cofnęłłabyś czas? 
5. Jedna rzecz, którą chciałbyś w sobie zmienić 
6. Ulubiona piosenka 
7. Co uważasz za swój największy sukces 
8. Za 10 lat będe....? 
9. Bez czego nie ruszasz się z domu?  

Wszystkie chętne osoby zaparszam również do zabawy! 

Całuję :* 



Himalaya krem odżywczy

Witam słoneczka :*


Co u Was jak spędzacie długi weekend? Ja troszkę się obijam, długo poszukiwałam piosenki na casting x factor, który niebawem przede mną, zdecydowałam się na Coldplay - Trouble, ale, że kobieta zmienną jest przerzuciłam się na to, jest to cover oczywiście, zresztą nieważne jaką wersję zamieszczę, moja interpretacja będzie inna, bardziej nastrojowa i akustycznie :)



Nie wiem czy wiecie, ale ta piosenka doczekała się wielu wielu coverów, mi. in Bov Iver, Adele czy Geroge Michael. Jest piękna, pondczasowa, a równocześnie, bardzo intymna i klimatyczna, niesie za sobą smutne rozważania. Niestety trochę utożsamiam się z tekstem, na pewno włożę w nią duży ładunek emocjonalny.

Uf o muzyce mogłabym pisać całymi dniami, w ogóle wpadłam na pomysł, żeby dodawać na blogu od czasu do czasu playlisty z kawałkami wartymi uwagi lub recenzje płyt, co Wy na to? są chętni? 

Zanim przejdę do notki "właściwej" jeszcze raz przypominam o spotkaniu blogerek w Warszawie, zapisywać możecie się do 22 listopada :D

Mamy też baner :D



A więc na dziś przygotowałam dla Was recenzję kremu odżywczego z Himalayi, nie wiem czy wiecie, ale kocham tą firmę całym serduchem! Odkąd rok temu poznałam ich odżywkę kilk , każdy następny produkt okazuje się strzałem w 10! Próbowałam mydełek, szamponów i różnych kremowych wariacji dla każdego 3 razy tak. A więc zapraszam do lektury.




Co mówi nam producent?   

Lekki, odżywczy krem ziołowy. Nie pozostawia tłustej warstwy. Wygładza i ujędrnia skórę. Wyciąg z aloesu odżywia i nawilża, a wyciąg z wiśnie chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz przesuszaniem. Główne składniki wiśnia i aloes. 


Co na to ja? 

Nie wiem czy wiecie, ale zawsze lubię dawać szanse tanim kosmetykom, i w tym wypadku ta reguła się potwierdza. Ten cudowny mały kremik potrafi naprawdę dużo! Oczywiście pomińmy to ujędrnianie, przejdźmy do konkretów. Używam najczęściej do twarzy i rąk, i widzę zmiany, skóra nie reaguje tak fatalnie na zmiany pogody nie przesusz się, zachowuje optymalne nawilżenie oraz tu duża niespodzianka sprawia mniej niespodzianek, wygląda zdrowiej. Ręce smaruje nim co chwila, są przyjemnie nawilżone i mięciutkie. Zapach tego kremu dość długo zostaje na skórze jest słodki, ale równocześnie ziołowy, przyjemny. Podsumowując jest to zwyklak, który fajnie radzi sobie z młodziutką cerą, zapewnia jej ładny wygląd i dobre nawilżenie, jak dla mnie w sam raz. Kosztuje 6 zł, gorzej z dostępnością, gównie internet, ale też Superpharm. Nie sprawił efektu WOW jak jego siostra odżywka, ale warto wypróbować produkty tej marki. 








Buziaki!

Trójkąty do paznokciowego klubu Frambuesy

Hej!


Post wieczorową pora nie jest zły, ba jest wręcz bardzo na miejscu, bo przecież trzeba się pochwalić parogodzinnymi zmaganiami z trójkątem,ba trójkątami nawet. Oczywiście do paznokciowego klubu Farmbuesy. Jeszcze w ramach przypomnienia:

Zapisy do 22.11, klikamy po więcej informacji, w rzeczy samej. 

O, i już możemy się oddać paznokciowym wywodom. Nie wiem nawet od czego zacząć. Wzór wydawał mi się prosty, wybrałąm sobie delikatny różowy nude jako baze, a żeby było jakże trendy, modnie, trendsetersko i na czasie chciałam nałożyć na niego bordo. Oczywiście lakier bordo odmówił współpracy, i skończyło się na przydymionym fiolecie. Ale zanim to się wydarzyło zdążyłam jeszcze dwa razy zedrzeć moją baze, jakże inteligentnie przylejąc do niej taśme klejącą. Moim zmaganiom dzielnie przyglądal się mój J. na początku całkiem go to bawiło, lecz po jakiejś godzince patrzył na mnie z politowaniem w oczach. Efekt końcowy ocenił 'jest artystycznie' , możemy się domyślać co to znaczy. Także tego, czuję sie teraz niczym sam Picasso! 

Z tego miejsca, oczywiście przed pokazaniem zdjęć. Drogie Panie to jest tylko zabawa, śmiech oczywiście wskazany :) Uczestniczki tej zabawy chcą się czegoś nauczyc w przyjaznej atmosferze. Myślę sobie czy coś ratuje mój opłakany wzorek? Myślę, że oryginalność, tylko ja zaczełam rysować wzorek od góry a nie od dołu <duma> !  Jeszcze dodam, że mam skaleczony kciuk dlatego tylko na 4 palcach...




Wygląda to tak. Użyłam jako bazy lakieru Essence nudeglam (jescze w tych starych opakowaniach) odcień 01 Cotton Candy i Essence colour3 Boys are back in town. Z ciężkim sercem dopisuje, czekam na Wasze opinnie, hihi.


Buziaki!