AROMATYCZNIE: Poznaj BusyBee cz.1

Witajcie,

Ten post zgodnie z zapowiedzią miał pojawić się wczoraj, jednak blogger sprawił mi psikus i mimo ustawień nie wrzucił go automatycznie. Jednak nic straconego, woski Busy Bee przywitają Was w sobotni ranek. Przygotowałam na dziś nietuzinkowe, niezwykle apetyczne zapachy. Myślę, że post trafi do zarówno mniejszych i większych łasuchów, jdno jest pewne uśmiech podczas czytanai gwarantowany.

Najpierw może co nieco o samych woskach. BB są wytwarzane ręcznie, przy ich produkcji nie zostaje użyta parafina, powstają z wosku sojowego. Dzięki temu są zdrowsze dla środowisk i dla nas. Podobnie jak ich zapachowi bracie pachną intensywnie, bez nutek sztuczności a co najważniejsze zapach zostaje w pomieszczaniach długi czas po zakończeniu palenia. Pszczółki są nieco bardziej platyczne od tradycyjnych parafinowych wosków, ich struktura przypomina plasteline. Dla jednych może być to plusem dla drugich minusem. Nieco uciążliwe bywa usuwanie wosku z kominka, polecam wode z mydłem. Dużą zaletą jest niewątpliwie fakt, że wosk sojowy wolniej uwalnia olejki zapachowe, jedn akwałek może na z powodzeniem starczyć na 2-3 dłuższe palenia. Busy Bee posiadają też skale mocy zapachu, jednak często nijak ma się do rzeczywistości, więc nie sugeruje się nią :)


Smażony Bekon 
 Dla tych, których mmm bacon! od Yankee Candle jestem obiektem pożądania, jednak cały czas nie wpadł w ich ręce ten wosk będzie spełnieniem marzeń. Co więcej dodać klasyczny pieczony bekon, z odrobiną sosu brabecue. Nie czuć w nim ani odrobiny spalenizny, rumiany, świeżo usmażony. Zapach rozchodzi się stopniowo, nie jest zbyt intensywny ani tym bardziej przytałaczający. charakterystyczny, trudno taczać się nim na codzień, jednak od czasu na poprawę humoru jak najbardziej. 

Popcorn z masłem 
Lubie nieco dziwne, nietypowe zapachy, dlatego właśnie sksuiłam się na wosk o aromacie prażonej kukurtydzy. Obawiałam się trochę sztuczności, jednak moje obawy okaząły się całkowicie bez podstawne. Nie jest to aromat popcornu, jak możemy spotkać w kinie czy na festynach. Przypomina mi bardziej zapach maślenego popcornu z microfali, czuć tu też słodki, nieco waniliowe nuty. Czynią go one bardziej uniwerslanym i przystępnym. Jest intensywny, otulający. Idelany na romantyczny filmowy wieczór we dwoje!  

Cukierki z colą 
Charaketerystyczny zapach coli, tej najprawdziszej w duecie z kwaskowymi nutami. Nie jest to typowy słodziak, lecz idelanie odwzorowany zapach kwaśnych colowych żelek. Bardzo soczysty. Zaskoczył mnie, spodziewałam się zapachu coli, czystego bez dodatków. Jednak zaskoczenie było jak najbardziej poztywne. W moim odczucie zapach jest mało intensywny, czuć go zdecydowanie za słabo. Podowiłabym jego moc. Napewno spodoba się dzieciakom, a tym większym przywoła uśmiech na twarzy.  


Swoje woski kupuje w sklepie internetowym Aromatella , mają w swojej ofercie dośc duży wybór zapachów. Możemy też upolować tam prawdziwe perełki, niedostępne w żadnym innym miejscu. Jeśli chodzi o strone techniczną, wosk kosztuje 7 zł, dziele go na 4 połówki, każda starcza mi na 2-3. Wydajność jak najbardziej w porządku. Woski zapakowane w folijakach, które są dość niepraktyczne powoli zamieniane są na opakowanie, któreznacznie  ułatwiają przechowywanie. 

Dajcie się wciągnąć sojowej rewulucji. W następnym aromatycznym poście możecie spodziewać się przepysznych ciasteczkowych aromatów. 

buziak!

23 komentarze:

  1. smażony bekon? :D przecież to wtedy chodzi się cały czas głodnym po domu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tez tak pomyślałam :D

      Usuń
    2. ja to na pewno byłabym głodna :D

      Usuń
  2. Umarłabym gdyby mój dom pachniał bekonem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jeden i jestem zadowolona i pokusze się na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jeszcze, śliczny pies :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę miała dwa, będę miała dwa z tych <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Na punkcie tego o zapachu coli Grzesiek by zwariował :P Podobnie jak i popcornu :P Ja tam wolę bekon :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zapachy są bardzo oryginalne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniały mi się cukireki coca colowe ;D czy one jeszcze są ? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie bekonowego wosku z psem w tle jest bardzo trafione :) Ale ja bym najprędzej wybrała ten pachnący Colą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy moje piesy wytrzymałyby zapach bekonu :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Niebanalne zapachy! ;D Z chęcią sobie kupię jakiś wosk ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. niesamowite zapachy! z chęcią bym się z nimi zapoznała bliżej!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. cóż za aromaty! ja miałam malinowy i przytulanke i oba się totalnie nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na razie mam jeszcze swoje woski YC ale jak będę się rozglądała za nowymi to wezmę te pod uwagę ;-))

    OdpowiedzUsuń
  15. haha ten bekonowy musi być dziwny, jakoś nie wyobrażam sobie odpalenia takiego wosku dla relaksu ;p popcorn bym wypróbowała, ale pewnie też na dłuższą metę by mi się nie podobał

    OdpowiedzUsuń
  16. przy takich zapachach czuję że byłabym cały czas głodna ;D ale przyznam szczerze sama chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki tym zapachom moja lodówka by się nie zamykała. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawe zapachy,podejrzewam,że gdyby u mnie w domu cały czas rozchodziły się takie zapachy to jadłabym non stop xD

    OdpowiedzUsuń