Bio Oil!

Dobry wieczór!

Uff dziś nieszczęsny poniedziałek :( weekend minął zdecydowanie za szybko, u mnie głównie praca i leniuchowanko. A jak tam u Was?
Cieszę się nezmiernie, że poprzedni kulinarny post tak dobrze się przyjął! Przepisem częstujcie się dowoli! :)

Dziś przybywam z recenzją Bio Oil,widziałyście go w ostatnim haulu, niektóre z Was zainteresował, więc oto jest! Jest to moja trzecie butelka tego specyfiku, więc recenzja będzie dogłębna :)


Co mówi o nim producent?   

Bio Oil jest specjalistycznym produktem do pilegnacji skóry. Przygotowany aby pomóc poprawić wygląd blizn, rozstępów i nierównego kolorytu skóry. Jego unikalna receptura, ktora zawiera przełomowy skłądnik PurCellin Oil, jest wywysokoefektywna w przypadku problemu ze skórą starzejącą się i odwodnioną. 

Rekomendowany do użycia w przypadku

* Blizn 
* Rozstępów 
* Nierównomiernego kolorytu skóry 
* Skóry starzejącej się 
* Skóry odwodnionej 

 Oraz codziennej pielęgnacji. 

Odpowiedni na ciało i włosy. Hipoalergiczny. Odpwoiedni dla skóry wrażliwej.

Myślę, że każda z nas znalazłaby mu wiele jeszcze milion innych zastosowań, więc to pozsostawiam Waszej wyobraźni. Na marginesie wspomne, że zastosowałam na oparzenia słoneczne, i też gicik. 

Moja opinnia

Ja używam olejku na blizny i rozstępy, nie bede owijać w bawełnę, że zamgam się z nimi, a blizna została mi po niezbyt fachowo wykonanej biopsji. Także mój brzuch prezentuje się jak indyk przekrojny w pół na święto dziękczynienia. No dobra, aż tak tragicznie nie jest, ale czasem trzeba sobie ponarzekać :) 
Na rozstępy można go stosować profilaktycznie np: ciąża lub okres intensywnego odchudzania. I o tej funkcji trudno mi coś powiedzieć, ale śmiem twierdzić, że jeśli zmniejsza widoczność istniejących rozstępów, z profilaktyką też da radę. 
Moje kochane ten kosmetyk naprawdę działa! Przy odrobinie systematyczności z naszej strony potrafi zdzaiłać cuda! Używam go już 6 miesiąc, i moje rozstępy wyraźnie się zmniejszyły, zmieniły kolor. Są zdecydowanie mniej widoczne, nie odznaczają się już tak bardzo na skórze. A co najważnioejsze troszkę się zwęziły. Jasne, że nie zniknęły, i ten preparat napewno tego nie sprawi, ale dzięki niemu bledną i śmiało stwierdzę, nie uprzykrzają nam tak bardzo życia. 
Z blizną podobnie, efekty nie są tak spektakularne, ale coraz mniej odnzacza się ona na skórze, i o to chodzi! 

Czytałam bardzo wiele negatywnych opinni na temat tego kosmetyku, i w jego wypadku trzeba zastosować pewną dozę realizmu, nie możemy oczekiwać cudu od buteleczki pełnej przeróżnych olejków. Ja z ręką na sercu przyznaję, wywiązuje się ze swojego zadania genialnie, ale nie ma właściwości magicznych problem tak hopsiup nie zniknie.



W jego skład wchodzą między innymi: 

* Witamina E 
* Olejek z rumianku 
* Olejek z rozmarynu 
* Olejek z lawendy 
* Olejek z nagietka 

Olejek pachnie bardzo ładnie, niby ziołowo, ale też orientalnie, rozgrzewająco, mm. Ja uwielbiam takie zapachy. Nie jest dośc mocno wyczuwalny ani drażniący. Jego konsystencja jest troszkę rzadższa niż przeciętnego olejku, dlatego najlepiej nanosić go za pomocą waty lub płatków kosmetycznych, mocno wcierając w miejsce potzrebujące pomocy, to tak umównie nazwane ;p Buteleczka zakończona jest małym dozwnikiem, dzięki któremu panujemy nad ilością zużywanego produktu. Bardzo szybko się wchłania nie zostawiając tłustej warstwy. Olejek jest bardzo wydajny, przy systematycznym, dwa razy dziennym użyciu starcza nam na około 3 miesiące! 



Zostaje nam ostanie pytanie, w czym tkwi sekret tego olejku?

Moim zdaniem w systematyczności! Użyty parę przyapdkowych razy nic nie da... 

Podsumowując, świetny produkt, spełniający obietnice producenta. Absolutnie rozumiem jego fenomen i wielbie go całym sercem! Przy systematycznych aplikacjach daję naprawdę cudowne efekty, z czasem jego nakładanie wchodzi w krew i nie jest problematyczne. Znalazłam dla niego dwa zastosowania, ale producent proponuje ich całą masę, myślę, że warto sprólbować. Ah i co ważne, pierwsze fekty pojaiwją się po 3 miesiącach. U mnie leci 6, ale używam dalej. Polecam! 

Cena 40 zł, ale czesto w promocji można upolować za ok 27 
Dostępność: Hebe, Rossman i apteki 

A wy znacie go dziewczyny? 

Dobrej nocy :*


18 komentarzy:

  1. Powiem Ci, że chyba mnie namówiłaś... Wstyd się przyznać, ale mam tragiczne rozstępy na piersiach na przykład. Gdyby tak dało się chociaż sprawić, żeby były mniej widoczne...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie tak jak napisałaś jest sporo negatywnych opinii o tym olejku.. Ja niestety po ciązy mam bardzo brzydkie rozstępy. Pytałam w kilku aptekach,co panie polecają i zawsze mówią o bio oil.. boję się troszkę ryzykować. w końcu tani nie jest..

    OdpowiedzUsuń
  3. stosuje wlasnie, u mnie efektow niestety nie widac...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko z reklam,ale widziałam go w Hebe na promocji,skusiłabym się na niego bo mam kilka minimalnych blizn na twarzy (po trądziku) ale właśnie boje się,że może się nie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nadal jestem sceptycznie do niego nastawiona, szczerze mówiąc to naturalne, że w przeciągu 6 miesięcy rozstępy zbledły, zawsze bledną i w dużej mierze mogło zadziałać po prostu to, że je masowałaś a nie sam olejek. Co do blizny to jeśli nie jest świeża, raczej użyłabym czegoś innego. Z upływem czasu blizny są coraz trudniejsze do usunięcia, więc lepiej działać szybko i zdecydowanie, nie samym olejkiem - takie moje zdanie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Otóż to, bez systematyczności nic nie zdziałamy! :))
    Mi na razie ten produkt raczej się nie przyda, ale kieeeedyś jak będę w ciąży to będę pamiętać o nim :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie wszystko opisałaś. ;)

    magiczna-moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nim wiele dobrego,choć sama jeszcze nie miałam odwagi by go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja dość sucha skóra na pewno przyjęłaby ten olejek z otwartymi rękoma :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Drogi, mam w sumie parę rozstępów, ale w mało widocznym miejscu i jakoś nie przykładam do nich wielkiej wagi. WIadomo, że każdy kosmetyk nie zadziała do razu ;) Trzeba cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam rozstępy z tyłu nóg tj. za kolanem [na kolanach też] i wygląda to masakrycznie, staram się nie chodzić z nogami na wierzchu ... ale już i tak nie da się nic z nimi zrobić, choć produkt wydaje się ciekawy.
    Jeśli kochana chodzi o lakier nie było aż tak tragicznie, dałam za niego 22zł + 3zł przesyłki [bo zamawiałam z koleżanką, więc zawsze troszkę taniej],

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie znałam go do tej pory ;x
    Mimo wszystko się nie sprawdzi, bo nie mam takich problemów ale kiedy pojawią się blizny czy rozstępy wiem po co sięgnąć :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog !
    ja już obserwuję i czekam teraz na rewanż ;-)
    http://camode.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. cały czas nad nim rozmyślam:) warto?

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, pewnie ,że możesz i to nie będzie żadne wpraszanie się !

    OdpowiedzUsuń
  16. Cały czas się nad nim zastanawiam i zachęciłaś mnie :))

    OdpowiedzUsuń